Zapach jak pierwszy łyk grzanego wina w zimny wieczór. Zmieszany z parą unoszącą się z kubka i czerwienią policzków po spacerze. Są dni, kiedy jedyne, czego naprawdę trzeba, to ciepło. Nie od kaloryfera – od zapachu, od nastroju, od chwili. „Rozgrzej mnie” pachnie jak grzane wino z nutą owoców, przypraw i słodyczy. Pomarańcza, jabłko, cynamon, goździki, odrobina wanilii i tonki…
Zapach jak pierwszy łyk grzanego wina w zimny wieczór. Zmieszany z parą unoszącą się z kubka i czerwienią policzków po spacerze. Są dni, kiedy jedyne, czego naprawdę trzeba, to ciepło. Nie od kaloryfera – od zapachu, od nastroju, od chwili. „Rozgrzej mnie” pachnie jak grzane wino z nutą owoców, przypraw i słodyczy. Pomarańcza, jabłko, cynamon, goździki, odrobina wanilii i tonki…